Start Wasze opowieści Słodko-gorzki... Jest Karolcia!
Reklama

Brzuszkowo

Bobasowo

Zdrowie i Uroda

Kuchnia i Dom

Tygiel użytkowników

Nagłówki RSS

Designed by:
Słodko-gorzki... Jest Karolcia! Email

czeresnie

Jest Karolcia!

Przyszła na świat w 22 lipca i wywróciła mój świat do góry nogami. Nie, to utarty frazes. Po prostu zmieniła w moim życiu priorytety, zmusiła do przewartościowania, do głębszych przemyśleń o sobie. I to niezauważalnie, jak to się mówi, jak program uruchomiony w tle…


Jest upalny lipcowy dzień, wracamy w trójkę do domu. Wchodzę do pokoju, który nie wygląda tak jak w ostatni dzień ciąży i już wiem, że nigdy nie będzie jak kiedyś. Wszystko przede mną – nie odkryte lądy na horyzoncie - przeszłość zamknęła w tym miejscu rozdział.


Rozdział Mama

Karolcia ma miesiąc. Trzeba budować na nowo swój mały świat, zobaczyć jak zmienia się twój partner, jak zmieniasz się ty. Trzeba wejść w nowe role, do których nigdy do końca nie jest się przygotowanym. Wiesz też z obserwacji znajomych, że czasem się to udaje, a czasem nie. Czuję zapach nieznanego, niepewności, jak to będzie z nami?

Nawet ciało poddaje się tej tendencji i jest inne, na szczęście nie znaczy to że gorsze (przyda się czasem powiać optymizmem).


Gdzie jestem ja

Karolcia ma 3 miesiące, nagle zauważam, że w tym biegu między karmieniem, przewijaniem, praniem itp. czynnościami nie ma czasu na „ja”. Gdzie się zapodziałam? Gdzie mój prywatny dopieszczany latami egoizm?

Teraz ktoś inny zaczyna rozdawać karty, malutki człowiek, jedno skinienie i pędzisz, gdzie ci karze zapominając o swoim ukochanym zwyczaju godzinnej kąpieli z czytaniem książki. Właściwie to zastanawiam się, czy ja na pewno taki zwyczaj w ogóle miałam?


Praca czy praca?

Zbliżam się do końca urlopu macierzyńskiego, czas na decyzję – praca czy praca? Przewrotne bywa życie i przewrotna bywa ta decyzja.

Zostaję z Karolcią, na kolejnym urlopie – kto wymyślił taką nazwę?

Zastanawiam się czemu nagle, przebywając z dzieckiem w domu, stosuję się do dawnego modelu rodziny? Zamiast pójść na jeden etat do pracy, siedzę w domu chyba na pięciu, no jasna cholera!


1wsze urodziny

Minął rok odkąd jesteśmy razem w domu. Mój mały świat ułożył się według nowego wzoru, ja nauczyłam się w nim funkcjonować.

Mój nowy mały świat jest jak stary dom, są miejsca gdzie się wali, są już wyremontowane części, i są takie wymagające pilnego zburzenia i stworzenia na nowo. Najważniejsze że czuję się w nim pewniej, odkrywam siebie na nowo. Czuję w sobie nieznane wcześniej możliwości, umiejętności, czuję się bardziej dojrzała (obym w tych zachwytach nie przejrzała).


Wnioski końcowe

Jakie jest macierzyństwo? Czy jako kobiety jesteśmy do niego przygotowane?

To jakby nauczyć się pływać oglądając program w telewizji a później rzucić się na otwartym morzu do wody i z dzielną miną udawać, że pływam.

Macierzyństwo jest niewiadomą, teraz czuję jego smak – jest słodko-gorzki.…

 
Reklama

Sonda staramysie.pl

Czy niepłodność to temat tabu w Polsce?

Powiązane artykuły