|

Jest Karolcia!
Przyszła na świat w 22 lipca i wywróciła mój świat do góry nogami. Nie, to utarty frazes. Po prostu zmieniła w moim życiu priorytety, zmusiła do przewartościowania, do głębszych przemyśleń o sobie. I to niezauważalnie, jak to się mówi, jak program uruchomiony w tle…
|
|
Więcej…
|
|
|
Po przejściu 6 inseminacji, zjedzeniu mnóstwa leków, bycia faszerowaną wszelkimi menogonami, clostylbegytami, liczeniu dni, kochania się z zegarkiem, miałam dość. Wysiadła mi psychika. Powiedziałam trudno, Bóg zaplanował to inaczej... przeczytaj czy mozna wygrać z niepłodnością...
|
|
Więcej…
|
|
 To był kolejny miesiąc naszych starań. Zarówno mój Słonek jak i ja bardzo pragnęliśmy mieć dziecko. Długo dojrzewaliśmy do tej decyzji. Najpierw trzeba było się wyszaleć, zwiedzić świat, dostać pracę. Potem był ślub, mieszkanie. Dziecko zawsze schodziło na drugi plan. A gdy już okazało się, że na pewno już chcemy – nasze próby kończyły się rozczarowaniami... przeczytaj czy mozna pokonać niepłodność...
|
|
Więcej…
|
|
|
|
|
|